TORSEED-u klucze do sukcesu

1

W każdej branży, w tym także na rynku nasiennym, powstają i upadają firmy skuszone szybkim, łatwym zyskiem. Jednak my nie boimy się konkurencji, bo stoi za nami 70 lat tradycji. Ona jest naszą siłą, powodem do chwały, ale też zobowiązaniem do dalszej dobrej działalności – mówi dr inż. Zygmunt Cieślik, prezes zarządu firmy TORSEED

Rozmawia: Michał Gradowski

W biznesie ogrodniczym jest wiele rodzinnych firm. Choć TORSEED do nich nie należy, to – obserwując relacje panujące w firmie – można odnieść wrażenie, że pracownicy tworzą zespół na kształt rodziny. Jak ten czynnik wpływa na zarządzanie firmą?
Życzliwe, koleżeńskie relacje pomiędzy pracownikami, którzy na co dzień współpracują ze sobą, są niezbędnym elementem właściwego funkcjonowania i rozwoju całej spółki, wpływają na wyższą efektywność pracy całego zespołu. Dobre relacje w kontaktach pracowników z zarządem oraz stosowana w spółce polityka otwartych drzwi, a także właściwy podział kompetencji powoduje pełną identyfikację pracowników z firmą Torseed.

Choć TORSEED jest spółką akcyjną, właścicielem firmy są głównie pracownicy. Czy wyobraża Pan sobie funkcjonowanie firmy w innej strukturze właścicielskiej?
Nie rozważamy zmian własnościowych ani pozyskania inwestora strategicznego. TORSEED posiada zasoby materialne i osobowe, aby dalej rozwijać się samodzielnie. Zmiany, które będą dokonywały się w najbliższym czasie związane są z inwestycjami w bazę materialną spółki.

Na rynku nasiennym, w porównaniu do lat 90., popyt spada, co tylko częściowo rekompensuje dopływ nowych grup odbiorców. Jakie są Pana zdaniem największe wyzwania dla tej kategorii produktów?
Obserwowany na rynku spadek popytu na nasiona ogrodnicze, szczególnie kwiatów w porównaniu do lat 90. wynika z różnych przyczyn. Kwiaty coraz częściej są uprawiane z rozsad przygotowywanych przez profesjonalistów – podobnie jak pomidory, pory, papryki i selery, co ma bezpośredni wpływ na ilość sprzedawanych nasion. Mniejsze zakupy spowodowane są również zmianą stylu spędzania wolnego czasu – konsumenci stawiają na rekreację, zaś produkcja warzyw „na zimę” nie jest już tak istotna. Od kilku lat obserwujemy jednak stabilizację na rynku nasiennym – wynika ona ze wzrostu świadomości konsumentów w zakresie prowadzenia zdrowego stylu życia.

W hodowli odmian profesjonalnych, do uprawy w gospodarstwach wielkotowarowych, priorytetem jest uzyskanie wysokich plonów, ładnego wyglądu, długiego okresu przechowywania. Mniej istotne zaś są takie wartości, jak skład biochemiczny, wartości smakowe czy aromat. W warzywach uzyskanych z produkcji towarowej, z powodu stosowania wysokich dawek nawozów oraz środków ochrony roślin, następuje zaburzenie ich składu biochemicznego. Nie bez znaczenia są również pozostałości środków ochrony roślin. Dlatego priorytetem naszej hodowli jest wartość żywieniowa warzyw, wyborny smak, świetny aromat oraz odporność lub tolerancja na choroby. Dużą część naszej oferty kierujemy do osób ze środowiska slow food, poszukujących smaków z „dzieciństwa”, ekologów i wegetarian. Toruńskie nasiona są uzyskiwane z wykorzystaniem klasycznych metod hodowli, bez inżynierii genetycznej.

Jaki jest największy sukces w historii TORSEED-u?
Największym wydarzeniem i równocześnie sukcesem w historii firmy było opracowanie i zakończenie procesu prywatyzacji. W 1999 r. utworzyliśmy Spółkę Akcyjną TORSEED Przedsiębiorstwo Nasiennictwa Ogrodniczego i Szkółkarstwa w Toruniu. Właścicielami TORSEED S.A. zostali pracownicy, emeryci PNOS Toruń, rolnicy prowadzący reprodukcję, właściciele hurtowni sprzedający toruńskie nasiona ogrodnicze. Nasza spółka wykupiła majątek od Skarbu Państwa, zainwestowała w rozwój bazy materialnej, utrzymała dorobek polskiej hodowli i rozwinęła prace nad nowymi odmianami. Zdywersyfikowaliśmy działalność poprzez wprowadzenie szerokiej działalności detalicznej w nowych Centrach Ogrodniczych w Toruniu, Kotłowie koło Koszalina i w Wierzchowiskach koło Lublina. Wprowadziliśmy wiele innowacji i liczne produkty ogrodnicze pod własną marką. Brand TORSEED zaistniał w świadomości klientów, jest kojarzony z wysoką jakością produktów, życzliwie odbierany przez ogrodników. Jako dostawca możemy też liczyć na lojalność klientów hurtowych.

A największe niepowodzenie?
W branży ogrodniczej, a szczególnie w produkcji nasiennej największym zagrożeniem jest niekorzystny przebieg warunków hydrotermicznych, co może mieć bezpośredni wpływ na jakość oraz wysokość uzyskanych plonów nasion, a w konsekwencji na wartość sprzedaży.

W 2000 r. jako pierwsza w Polsce firma uzyskaliśmy certyfikację na produkcję nasion ekologicznych. Atestacja gospodarstw, przygotowanie wyjściowego materiału siewnego, wydzielenie oddzielnych linii do konfekcjonowania nasion, które były pakowane do specjalnych torebek, wiązało się z dużymi nakładami organizacyjnymi i sporymi kosztami. Niestety, rozwój gospodarstw ekologicznych i wzrost świadomości ekologicznej postępowały znacznie wolniej, niż zakładaliśmy.

Choć konkurencja w branży nasiennej jest bardzo duża, na rynku przybywa nowych firm. Jakie mogą być konsekwencje tego rozdrobnienia?
Jeżeli na rynku powstają nowe firmy, oznacza to często, że branża jest rozwojowa, dochodowa. Upadek kilku PNOS-ów państwowych spowodowany był głównie brakiem elastyczności i spóźnieniami w restrukturyzacji. Nie boimy się konkurencji – stoi za nami 70 lat tradycji, która jest naszą siłą, powodem do chwały, ale też zobowiązaniem do dalszej dobrej działalności. Doświadczenie, które zdobyliśmy oraz profesjonalny zespół pracowników pozwalają nam patrzeć w przyszłość z optymizmem.

W każdej branży powstają i upadają firmy skuszone szybkim, łatwym zyskiem. W branży nasiennej nowe firmy zajmują się tylko handlem, ale już nie hodowlą. Praca przy tworzeniu nowych odmian, reprodukcji, konfekcjonowaniu towaru i jego sprzedaży na stosunkowo mało stabilnym rynku nie jest prosta. Wykreowanie nowej odmiany to proces nawet kilkunastoletni, reprodukcja odmian wymaga wielkiego doświadczenia i rzetelności – tu nie ma drogi na skróty. Następnym problemem jest odpowiednie przygotowanie nasion, które są przecież „żywym” towarem – tak, aby utrzymać ich jakość w dłuższym okresie nie tylko dla urzędowej normy, ale przede wszystkim dla satysfakcji konsumentów. Badanie jakości materiału siewnego wymaga odpowiedniej bazy materialnej, wdrożenia procedur, a zwłaszcza doświadczonej kadry akredytowanego laboratorium.

Wszystkie wspomniane elementy stanowią część szerszego procesu – walki o jakość. W naszej firmie definiujemy ją bardzo szeroko – to zgodność z normą formalną, ale również, a może przede wszystkim, z oczekiwaniami klienta odnośnie do smaku, wyglądu, wartości biologicznej, trwałości w przechowywaniu, odporności na choroby oraz tożsamości odmianowej.

Choć wydaje się, że w branży nasiennej trudno klientów zaskoczyć, nowe produkty takie jak biały burak ćwikłowy ‘Śnieżna Kula’ są prawdziwą innowacją. Czy właśnie w oparciu o takie nowości najłatwiej budować przewagę konkurencyjną? Co decyduje o sukcesie w branży nasiennej?
W TORSEED zdajemy sobie sprawę, że innowacje mogą być ważnym czynnikiem stanowiącym o przewadze nad konkurentami. Innowacyjność, która w naszej spółce stanowi integralną część strategii rozwoju, dotyczy zarówno wytworzenia nowego produktu lub wprowadzenia na rynek odmian nasion o nowych właściwościach, jak i wprowadzenia nowej metody produkcji czy znalezienia nowego rynku zbytu.

Nowości w naszej firmie w pierwszej kolejności są odpowiedzią na potrzeby odbiorców. Na przykład producenci cebuli poszukiwali odmiany wczesnej, której zbiór i dosuszanie będą przypadać w okresie dobrej, letniej pogody, a równocześnie będzie ona odpowiednia do długiego przechowywania. W naszej firmie wyhodowaliśmy więc średnio wczesne odmiany o bardzo dużej zawartości suchej masy – ‘Octavię’ i ‘Toruniankę’.

Nie zapominamy również o konsumentach. Dla nich idealną odmianą jest ‘Sopelek’ – cebula silnie wydłużona, łatwa w krojeniu. Dla miłośników pomidora ‘Bawole Serce’ przygotowaliśmy też nową odmianę niewymagającą palikowania i bez tzw. „zielonej piętki” – ‘Malinowy Rodeo’. Wiele innowacji nastawionych jest na poprawę wyników uprawy warzyw. Zaprawa Nano-gro, która jest naturalnym biostymulatorem zapewnia lepszy rozwój korzeni, indukuje odporność na choroby oraz minimalizuje skutki stresu abiotycznego. Taśma wodorozpuszczalna, w którą aplikowane są nasiona, zapewnia lepsze uwilgotnienie siewek niż celulozowa wstążka. Źródłem innowacji jest również nasza dobra współpraca z ośrodkami naukowymi i badawczo-wdrożeniowymi. Z Instytutem Ogrodnictwa w Skierniewicach współpracujemy w zakresie hodowli nowych odmian warzyw. Innowacyjną technologię odkażania i zaprawiania nasion wdrażamy dzięki współpracy z Uniwersytetem Techniczno-Przyrodniczym w Bydgoszczy. Uniwersytet Mikołaja Kopernika uczestniczy z kolei przy pracach hodowlanych oraz oceny parametrów warzyw. Innowacyjna jest również nasza platforma informatyczna B2B, umożliwiająca właścicielom hurtowni wgląd w naszą ofertę, dokonywanie zamówień i prowadzenie rozliczeń finansowych.

Specjaliści od marketingu twierdzą, że innowacje to klucz do sukcesu na coraz bardziej konkurencyjnym rynku. My w branży ogrodniczej musimy mieć więcej kluczy. Pierwszy, najważniejszy, to jakość produktów. Drugi to wartość biologiczna i smakowa warzyw. Trzecim kluczem do sukcesu są dobre relacje z właścicielami hurtowni oraz centrów ogrodniczych, czwartym – rzetelna informacja dla konsumentów. Piątym kluczem można nazwać naszych pracowników, ludzi z pasją i wielkim zaangażowaniem, o wysokich kwalifikacjach. Dzięki takiemu zestawowi kluczy otwieramy w biznesie bardzo wiele drzwi.

Polecamy

1 komentarz

  1. JustaG mówi

    Musze stwierdzic ze fajnie sie czyta twoje posty 🙂

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.