Dorota Muszyńska – Mamy wiele do powiedzenia

Obecność międzynarodowych koncernów w każdej branży, również ogrodniczej, podwyższa poprzeczkę jakości usług i oferowanych produktów. Dzięki temu operatorzy na rynku szybciej się uczą i starają dorównywać tym standardom. Ich rola nie kończy się jednak na dostarczaniu produktów. O edukacji konsumentów i prowadzonych badaniach na rzecz bezpieczeństwa opowiada Dorota Muszyńska, szef działu Bayer Twoja działka

 

Rozmawia: Ilona Rosiak

 

Wśród segmentów działalności firmy Bayer znajdują się kategorie HealthCare – ochrona życia ludzkiego i produkty weterynaryjne oraz MaterialScience – wysoko specjalistyczne tworzywa stosowane m.in. w przemyśle elektronicznym, samochodowym i AGD. Jaki udział w produkcji i handlu mają interesujące nas środki ochrony roślin?

 

Firma Bayer liczy sobie już 148 lat i chcąc udzielić odpowiedzi na to pytanie, należałoby sięgnąć do samych jej początków, kiedy to w 1863 roku przedsiębiorca Friedrich Bayer i mistrz farbiarski Johann Friedrich Weskott założyli fabrykę barwników w Barmen, obecnie dzielnicy Wuppertalu. Już w 1888 firma otworzyła dział farmaceutyczny. Krótko po tym na rynku pojawił się pierwszy w historii syntetyczny insektycyd Bayera. Produkcja środków ochrony roślin była naturalną konsekwencją rozwoju firmy, która należy dziś do światowej czołówki w branży chemiczno-farmaceutycznej.

Zawężając dyskusję do kwestii ochrony roślin z całą pewnością stwierdzić mogę, że dział ten jest przyszłościowy i charakteryzuje się tendencją zwyżkową. W dalszym ciągu mamy wiele pomysłów, jak go rozwijać i ukierunkowywać ku nowoczesnym trendom, za którymi podążają również inwestycje w innowacyjne rozwiązania ograniczające rozwój chorób malarycznych. Jednym z nich jest wprowadzenie LifeNet, tkaniny zawierającej środek chroniący przed komarami. Taką moskitierę można wielokrotnie prać i używać około 3 lat.

 

Badania nad skutecznością substancji czynnych są szczególnie ważne dla rynku profesjonalnego. Czy produkty hobby również są objęte takim programem?

 

Naturalnie, produkty dla amatorów również podlegają restrykcyjnym przepisom, musimy sprostać legislacji oraz oczekiwaniom rynku. Zdajemy sobie sprawę, dla jakiego odbiorcy przygotowujemy środki, dlatego też odpowiedzialność, jaka na nas ciąży jest ogromna. Wiążą nas regulacje Unii Europejskiej oraz kodeks Zrównoważonego Rozwoju.

 

Otóż to, chyba żadna z firm producenckich nie jest tak blisko konsumenta. Głównie ze względu na fakt, że Bayer to również dobrze znana marka. Czy konsumenci sięgają po nią świadomie?

 

Rzeczywiście, firma Bayer stanowi przykład przedsiębiorstwa, które zajmuje się produktami do zastosowań profesjonalnych, jak i tymi dla amatorów. Naszą mocną stroną jest to, że posiadamy zaplecze badawcze, laboratoria rozsiane po całym świecie. W momencie więc, gdy opracowana zostaje nowa substancja czynna, która potencjalnie mogłaby wejść w skład insektycydów, czy innych produktów biobójczych, jest testowana na różnych polach doświadczalnych, ale przede wszystkim pod względem toksykologicznym. W efekcie czego na rynku pojawiają się wyłącznie sprawdzone rozwiązania, które nie zaszkodzą człowiekowi i środowisku.
Z drugiej strony przy bardzo restrykcyjnych przepisach europejskich, mamy możliwość zaproponowania amatorom innych formulacji, odbiegających od specyfiki powszechnie stosowanych na rynku koncentratów rolniczych będących środkami produkcyjnymi. Warto uświadomić sobie, że mamy skłonność do ’użycia ciut więcej’, czyli przedawkowywania w przypadku środków ochrony roślin bądź biocydów, dlatego oferując nisko skoncentrowany produkt, czujemy się spokojniejsi o bezpieczeństwo użytkownika. Najlepszym przykładem tego typu produktu są nasze pałeczki owadobójcze Provado Combi Pin, których sposób pakowania został tak opracowany, aby użytkownik podczas otwierania produktu oraz aplikacji, nie musiał wcale ich dotykać. Obecnie pracujemy nad systemem dozującym oraz formulacją w postaci tabletki, której rozpuszczenie będzie miało miejsce tuż po wrzuceniu do opryskiwacza wypełnionego wodą.
Jeśli chodzi o rozpoznawalność marki, to klienci sięgają po produkty, kierując się ich przeznaczeniem i skutecznością. W drugiej kolejności biorą pod uwagę markę. Widząc logo Bayer szybciej decydują się na zakup, ze względu na wieloletnią obecność na polskim rynku, nie tylko środków ochrony roślin, ale przede wszystkim farmaceutyków. Sądzę jednak, że czas kupowania marki, a nie tylko produktu, dopiero nastąpi.

 

Wspominała Pani o tym, że mamy skłonność do przedawkowywania. Czy to jedna z cech, jaka charakteryzuje polskiego konsumenta?

Zasadniczo konsumenci na całym świecie są do siebie bardzo podobni. Priorytetem zawsze i wszędzie jest skuteczność. Różnią nas potrzeby wynikające z tego gdzie mieszkamy, jakie rośliny uprawiamy i z jakimi problemami mamy do czynienia. I tak ze względu na długotrwałą zimę, w Polsce niemalże przez pół roku rośliny domowe stanowią substytut zieleni w ogrodzie, w lecie kochamy kwiaty na balkonach i tarasach.
Stąd w znacznym stopniu rozwinął się rynek produktów dla tego segmentu. Ogród zaś jest dla nas absolutnym hobby, gdzie uprawiamy w większości rośliny ozdobne, poświęcając im coraz więcej czasu i środków finansowych.
Bardzo różniącym nas, od innych krajów Unijnych, elementem jest jednak rynek – niedojrzały, gdzie podaż produktów jest bardzo duża, ale stanowią one przykład preparatów niedostosowanych jeszcze do użytkowania konsumenckiego.
Pojawiają się produkty typu pałeczki czy spraye, ale większość stanowią przepakowane w mniejsze gramatury preparaty rolnicze. Specjalnie zaprojektowane opakowania mogłyby ułatwiać stosowanie, z czego konsumenci nie zawsze zdają sobie sprawę.

 

Czyż nie media konsumenckie powinny spełniać rolę edukacyjną?

Owszem, ma pani rację, jednak biorąc pod uwagę ogromny popyt na wszelkie materiały promocyjne, kilka wiodących pism w branży ogrodniczej nie wystarcza. Z tego względu producenci, w tym również firma Bayer, prowadzą działania edukacyjno-informacyjne, z którymi docieramy bezpośrednio do konsumenta. Na podstawie doświadczeń związanych z wydawaniem „Ogrodniczego Elementarza”, którego nakład i objętość na przestrzeni 10 lat wzrosły pięciokrotnie, możemy zaobserwować niesamowitą chłonność i zapotrzebowanie na tego typu opracowania. Z czego to wynika? Między innymi z faktu, że zagadnienia związane z ochroną roślin i stosowaniem właściwych produktów wymagają od każdego co najmniej podstawowej wiedzy, a dostępne produkty często się zmieniają.
Misją firmy Bayer jest więc nie tylko dostarczanie na rynek pełnej gamy produktów, ale przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa podczas ich użytkowania.

 

 

 

REKLAMA
blank

MOZE CIĘ ZAINTERESOWAĆ: