Od 2015 roku ryczałt za służbowe auto

Od 2015 r. osoby użytkujące prywatnie służbowe auto będą musiały zapłacić ryczałtowy podatek – 45 zł miesięcznie za korzystanie z auta z silnikiem do 1600 cm³

Ryczałtowe podatki od prywatnego użytku służbowych samochodów wprowadza ustawa o ułatwieniu wykonywania działalności gospodarczej, którą Sejm uchwalił 7 listopada, a w poniedziałek podpisał prezydent Bronisław Komorowski.

Dziś pracownikowi, który służbowym autem np. dojeżdża do pracy, firma powinna zwiększyć przychód z tytułu nieodpłatnego świadczenia
. Jego wysokość należy obliczyć na podstawie cen rynkowych wynajmu aut. Jednak te przepisy są mało precyzyjne. Bo warunki korzystania ze służbowych aut w prywatnych celach pracodawca ma ustalać na własną rękę. W efekcie z jednej strony zdarzają się pracownicy unikający podatków za wyjazdy na zakupy lub wakacje służbowym autem. Z drugiej – są podatnicy obawiający się, czy fiskus nie zakwestionuje wysokości wyliczonego przez nich podatku.

„Ryczałt, jako rozwiązanie prostsze, ułatwi podatnikowi rozliczenie wykorzystania auta do celów prywatnych i będzie sprzyjał ujawnieniu tego do celów podatkowych” – stwierdził rząd, zapowiadając zmianę przepisów.

Od przyszłego roku wartość prywatnego użytkowania służbowego auta z silnikiem do 1600 cm sześć. będzie świadczeniem o wartości 250 zł, co przy stawce podatkowej 18 proc. oznacza dla pracownika konieczność zapłacenia 45 zł podatku PIT miesięcznie. W przypadku aut służbowych z silnikiem o pojemności ponad 1600 cm sześć. wartość ich prywatnego użytku wyceniono na 400 zł, co oznacza podatek w wysokości 72 zł. „W efekcie wprowadzanych zmian pojawi się obciążenie wynikające z zaliczek na podatek dochodowy od osób fizycznych i składek na ubezpieczenia społeczne w kwocie 100-150 złotych” – oceniła firma doradcza EY.

Ale jeśli pracownik korzysta w prywatnych celach ze służbowego auta tylko przez część miesiąca, to wartość tego świadczenia będzie ustalana za każdy dzień prywatnego użytk
u – czyli faktyczna kwota podatku płaconego przez pracowników może być niższa od wyznaczonych w ustawie miesięcznych pułapów. W tej kwestii duże znaczenie zdaniem EY będą miały przyjmowane przez firmy wewnętrzne uregulowania polityki samochodowej. „Czy zawsze trzeba doliczać 400 zł lub 250 zł do PIT? Nie. Często będzie możliwe zredukowanie tego ryczałtu poprzez właściwe zarządzenie np. proporcją użytku prywatnego” – wskazał nam dyr. Marek Jarocki z EY. Jego zdaniem doliczenie składek na ZUS do ryczałtu także będzie zależne od regulacji, jakie przyjmie pracodawca.

– To krok w dobrym kierunku. Nowy system jest prosty, a stawki podatku nie są wygórowane – powiedział nam Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.

Ale są też wątpliwości. „Nowe przepisy nie regulują jednoznacznie, czy w ryczałcie doliczanym do zarobków pracownika zawiera się prywatne paliwo” – wskazał nam dyr. Jarocki z EY. Fiskus zapewne będzie chciał doprecyzować tę kwestię, bo od połowy przyszłego roku ma zwracać firmom 50 proc. VAT od paliwa do służbowych aut. W 2015 r. ma to uszczuplić wpływy budżetu o 1,4 mld zł, a w 2016 r. – o 2,6 mld zł. Tej luki nie wypełni ryczałt od prywatnego użytku służbowych aut, który w 2015 r. według szacunków rządu da budżetowi tylko 76 mln zł, a rok później – 1,5 mln zł mniej.

Źródło: wyborcza biz

REKLAMA
Kronen reklama