Profesor Roman Hołubowicz z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu o aktualnej sytuacji w branży.
Handel nasionami ogrodniczymi ma swoją specyfikę: w ofercie jest dużo gatunków i odmian sprzedawanych w małych lub bardzo małych ilościach. Do tego dochodzą duże wymagania jakościowe. Najważniejsze z nich to czystość genetyczna (brak niepożądanych krzyżowań) i dobre kiełkowanie. Dla wielu firm działalność ta jest dochodowa lub nawet bardzo dochodowa, jednak wymaga sporej wiedzy i praktyki.
Zdobycie danych o handlu nasionami ogrodniczymi nie jest proste. W handlu międzynarodowym istnieją dane o wartości importu i eksportu materiału siewnego, w tym także gatunków ogrodniczych. Natomiast w obrocie krajowym nie ma takich danych, gdyż nie ma obowiązku przysyłania i zbierania takich danych. Do tego dochodzi istniejąca w branży od zawsze „szara strefa”. Chodzi tu o sytuację, gdy część nasion trafia na rynek bez wymaganych dokumentów i opłat. W niektórych krajach, może to dotyczyć nawet ¼ całego materiału siewnego w ofercie. Rozwiązaniem tego zjawiska jest m. in. hodowanie i wprowadzanie na rynek odmian mieszańcowych. W takich odmianach w pierwszym pokoleniu (F1) występuje bardzo pożądana wybujałość (heterozja), np. duże głowy u kapusty. Cecha ta nie powtarza się w dalszych pokoleniach (F2, F3 itd.) i przez to stanowi naturalną ochronę przed bezprawnym przejęciem takich odmian.
Dwie nisze
Rynek nasion ogrodniczych dzielimy dziś na profesjonalny i amatorski. Nasiona oferowane na rynku profesjonalnym są zawsze najwyższej jakości, mają opis odmiany, sprzedawane są na sztuki i są zwykle pakowane w opakowania hermetyczne. Natomiast nasiona przeznaczone na rynek amatorski są często nieco gorszej jakości, mają zdjęcie zamiast opisu odmiany, sprzedawane są na wagę i są często pakowane w atrakcyjne torebki papierowe.
Dominują Holendrzy
Według dostępnych danych, liderem na rynku profesjonalnym nasion warzyw na świecie już od wielu lat są Niderlandy (tab. 1-2). Firmy holenderskie mają najwyższe wartości eksportu i importu. Duża wartość importu nasion ogrodniczych wynika z faktu, że mała powierzchnia tego kraju oraz nieodpowiednie gleby na polderach zmuszają te firmy do rozmnażania nasion za granicą, m.in. we Francji i we Włoszech.
Stała nadprodukcja
Cechą charakterystyczną handlu nasionami ogrodniczymi na świecie była i jest stała nadprodukcja. Dobrze widać to w Unii Europejskiej i USA. Oferowane obecnie nasiona są już dziś najwyższej jakości. W tej sytuacji liczą się także inne czynniki: m. in. cena oraz dodatkowe cechy rynkowe, np. wstępne przygotowanie nasion do siewu (np. ich kondycjonowanie), odporność lub tolerancja na choroby i szkodniki czy wydłużona twardość owoców. Sposobem na obniżenie kosztów produkcji nasion stała się też ich zwiększona reprodukcja w krajach o niższych kosztach robocizny, np. w Chinach, Indiach czy Tanzanii.
Rynek w Polsce
Ten profesjonalny został w dużej części utracony na rzecz firm holenderskich i francuskich. Oferują oni przetwórniom i zamrażalniom warzyw nasiona własnych, zagranicznych odmian mieszańcowych bardziej plennych i wyrównanych niż te oferowane przez firmy polskie. Wartości eksportu z Polski i importu do Polski nasion warzyw w roku 2022 wyniosły odpowiednio 18 i 68 milionów USD. Na rynku amatorskim dominują firmy hodowlano-nasienne z Polski. Pojemność tego rynku mierzy się w milionach sprzedanych torebek. Od kilu lat sprzedaje się ich ponad 100 milionów rocznie.

Fot. 1 i 2. Opakowanie do nasion (przód i tył) przygotowane po polsku na rynek profesjonalny przez jedną z firm francuskich. Nie ma zdjęcia rośliny, ale jest szczegółowy opis odmiany oraz logo firmy nasiennej


Fot. 3 i 4. Opakowania do nasion (przód) przygotowane na rynek amatorski w Polsce (fot. 3) i we Francji (fot. 4).


Fot. 5. Kondycjonowanie nasion warzyw w jednej z firm francuskich

Fot. 6. Produkcja nasion odmiany mieszańcowej pomidora w Chinach dla jednej z firm polskich

Fot. 7. Produkcja nasion sałaty w Chinach dla jednej z firm polskich










