More Plants, More Life – europejscy szkółkarze biorą sprawy w swoje ręce

Europejskie Stowarzyszenie Szkółkarzy (ENA) niedawno przedstawiło manifest w Parlamencie Europejskim. Specjalnie dla Biznesu Ogrodniczego dwie zaangażowane osoby: Tim Van Hulle, prezes ENA, oraz Antonio Ceccarelli, szef zespołu ds. public affairs ENA opowiedzą w którym kierunku powinno iść europejskie prawo wobec szkółkarzy.

Karolina Kałdońska: Podczas prezentacji manifestu ENA w Parlamencie Europejskim mocno podkreślono hasło „More Plants, More Life”. Co ten przekaz oznacza w praktyce dla europejskiego sektora szkółkarskiego?


Tim: Nasz sektor szkółkarski przez długi czas nie był dostrzegany. Gdy politycy mówią o zieleni, mają na myśli zrównoważony rozwój, zieloną energię i inne polityki ekologiczne, a nie rośliny, które są prawdziwą zielenią. Chcemy, aby rośliny zostały uznane za kluczową infrastrukturę wymagającą długoterminowych inwestycji. W zamian rośliny dają ‘więcej życia’ w najszerszym znaczeniu tego słowa.

K.K: ENA podkreśla, że sektor szkółkarski jest kluczowy dla osiągnięcia celów UE w zakresie bioróżnorodności i klimatu. Czy uważa Pan, że europejscy decydenci zaczynają wreszcie dostrzegać znaczenie tej branży?


Tim: Niestety nie, dlatego jesteśmy obecni i powołaliśmy naszą grupę zadaniową, aby wzmocnić naszą pozycję w Europie. Prowadzi się wiele rozmów i rozpowszechnia informacje (np. inicjatywa KE dotycząca 3 miliardów drzew), ale nic nie robi się w kwestii adaptacji do zmian klimatu w miastach i lasach. Naszym manifestem chcemy podkreślić, że nasz sektor jest kluczowy w walce ze zmianą klimatu, rosnącymi temperaturami i ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi.
Antonio: Istnieje prosta, ale bardzo wymowna zasada pokazująca naszą całkowitą zależność od natury: można przeżyć 3 tygodnie bez jedzenia, 3 dni bez wody, 3 godziny w ekstremalnych warunkach bez schronienia, ale tylko 3 minuty bez tlenu.
Ze wszystkich tych podstawowych potrzeb tylko tlenu nie jesteśmy w stanie magazynować, importować ani wytwarzać dla otaczającego nas świata. Jest on produkowany tylko przez jedno źródło: rośliny.
Manifest ENA nigdy nie miał być deklaracją osiągnięcia celu. To świadome otwarcie dialogu – zaproszenie dla instytucji europejskich, by wspólnie z sektorem zrozumiały jego realia i współtworzyły odpowiednie ramy regulacyjne.
Sukces manifestu nie będzie mierzony tym, jak został przyjęty w Brukseli, lecz tym, jak bardzo wpłynie na kształt przyszłych regulacji dotyczących zielonej infrastruktury w Europie. (…) całość przeczytasz TUTAJ

Fot: od lewej – Tim van Hulle, Dario Nardella, Antonio Ceccarelli  Marco Innocenti.

REKLAMA