Zima trzyma, branża traci

Pierwszy dzień kalendarzowej wiosny przypada 21. marca. Wiosna astronomiczna zaczyna się dokładnie w dniu równonocy wiosennej, kiedy promienie słoneczne padają prostopadle na równik. Pogoda  w Polsce wiosny jednak nie przypomina. Nawet na zachodzie i południowym zachodzie kraju, które są najcieplejszymi regionami, wciąż leży śnieg


Późne nadejście wiosny w tym sezonie
, o którym wciąż trzeba mówić w czasie przyszłym, to wymierne straty dla całego zielonego biznesu. Wiele otwieranych sezonowo sklepów ogrodniczych wciąż pozostaje zamknięte, bo klientów jest zbyt mało, żeby rozpocząć działalność. W centrach ogrodniczych pojawia się co prawda coraz więcej kupujących, ale jest ich nieporównywalnie mniej niż przy słonecznej pogodzie. Co gorsza, w wielu regionach Polski na nadejście wiosny trzeba będzie czekać aż do drugiej połowy kwietnia. Problemem dla branży może okazać się także gwałtownie topniejący śnieg. Straty będą bardzo trudne do odrobienia w kolejnych miesiącach.

 

                                                                                                        

Kto straci najwięcej? Cykl produkcji szkółkarskiej w przypadku wielu roślin został zaburzony, także hurtownie, które sprzedają produkty z poszczególnych kategorii w określonej kolejności, z każdym kolejnym dniem tracą. Problemy dotyczą także detalu. Asortyment się nie sprzedaje, a terminy płatności nieuchronnie upływają. Rotują takie produkty jak nasiona, cebulki czy doniczki, ale obroty są znacznie mniejsze niż zwykle o tej porze roku.

 

– W naszym centrum sezon zaczyna się najpóźniej w Polsce, ale w tym roku początek wiosny jest wszędzie spóźniony o co najmniej miesiąc – mówi Roman Barwicki, właściciel Centrum Ogrodniczego Ilex w Suwałkach. – Choć obroty w kwietniu będą pewnie większe niż zwykle, to nie da się już odrobić strat z marca. Poza tym, skumulowane wizyty nadmiernej liczby klientów nie są korzystne – tworzą się kolejki, nie ma gdzie zaparkować, nie wszyscy kupujący mogą zostać obsłużeni we właściwy sposób – dodaje.

Późny początek wiosny to swoisty test dla całej branży. Wiedza, doświadczenie i kreatywne pomysły zdecydują o tym, komu uda się odrobić starty z początku sezonu.
 

REKLAMA
Targi Zieleń to życie