Zamówienia, zatowarowanie i logistyka to w obecnych czasach podstawa stabilnego i dobrze zaplanowanego biznesu. Są jednak kategorie, gdzie te aspekty są ważniejsze – ze względu na specyfikę towaru. Takim asortymentem są rośliny, które nie tylko są delikatne i wymagające ale również mają swój cykl rozwoju.
O tym jak ważne są zamówienia, szybka realizacja oraz dostarczenie roślin – a co za tym idzie nowoczesna platforma sprzedażowa rozmawiamy z Arturem Zielińskim kierownikiem projektu w GMF Group Wiśniewscy
Jakie były główne motywacje i cele stojące za uruchomieniem platformy sprzedażowej roślin?
Rynek ogrodniczy B2B bardzo przyspieszył. Dziś centrum ogrodnicze chce zamawiać szybciej, dokładniej i w sposób przewidywalny – bez „telefonicznej ruletki”, wielokrotnych maili i doprecyzowań. Naszą motywacją było uporządkowanie i przyspieszenie procesu zakupowego po stronie klienta, przy zachowaniu jakości obsługi, z której GMF słynie od ponad 20 lat.
Platforma powstała po to, aby klient hurtowy miał stały dostęp do aktualnych stanów magazynowych i mógł składać zamówienia 24/7, kiedy realnie planuje zakupy – często poza godzinami pracy handlowca. Dla klienta to krótszy czas decyzji i większa kontrola nad dostępnością. Dla nas – bardziej płynna realizacja i lepsze planowanie zakupów i logistyki.
Warto podkreślić jedno: GMF to nie jest firma, która „testuje” e-commerce na małej skali. Działamy hurtowo od dekad, produkujemy rocznie ponad 4 500 000 milionów doniczek roślin cebulowych i obsługujemy import z wielu krajów Europy, a do tego mamy własną logistykę. Dodatkowo, poza roślinami w doniczkach, zaopatrujemy hurtownie oraz sklepy i centra ogrodnicze w pakowane cebulki kwiatowe – to segment, w którym liczy się powtarzalność jakości, terminowość dostaw i skala, a my mamy na te elementy wypracowane procesy oraz zaplecze produkcyjno-logistyczne. Platforma jest naturalnym krokiem w rozwoju takiego biznesu – nie modą, tylko narzędziem do skalowania jakości.
Czy wprowadzenie platformy jest równoznaczne z rezygnacją z tradycyjnej formy zamówień?
Absolutnie nie – i chcę to powiedzieć wyraźnie. GMF Group jest firmą zbudowaną na relacjach. Dwadzieścia pięć lat w branży to setki partnerskich relacji handlowych, z których wiele opiera się właśnie na osobistym kontakcie, zaufaniu i dialogu. Żadna platforma tego nie zastąpi i nie taki jest jej cel.
Platforma to rozszerzenie naszych możliwości, a nie zastąpienie tego, co działało i nadal działa dobrze. Klient, który woli zadzwonić do opiekuna handlowego i omówić zamówienie – nadal może to robić. Klient, który o 23:00 siedzi nad budżetem na kolejny kwartał i chce złożyć zamówienie bez czekania do rana – teraz też może to zrobić.
To model hybrydowy: profesjonalna obsługa ludzka wzmocniona cyfrową infrastrukturą. Naszym klientom dajemy wybór – i to jest klucz.
W jaki sposób platforma wyróżnia się na tle innych narzędzi e-commerce w branży ogrodniczej?
Największa różnica polega na tym, że my nie budujemy „kolejnego sklepu internetowego”, tylko narzędzie realnie skrojone pod codzienność hurtu roślin. W naszej branży nie wygrywa ten, kto ma ładniejszą stronę, tylko ten, kto daje klientowi B2B pewność dostępności, szybkość działania i przewidywalność realizacji. Dlatego w centrum platformy są funkcje, które wprost przekładają się na wyniki centrów ogrodniczych: dostęp do aktualnych stanów magazynowych, możliwość składania zamówień 24/7, szybsza obsługa zamówienia, usprawniona komunikacja i lepsze planowanie zakupów.
Drugi wyróżnik to skala i jakość źródeł podaży. GMF Group działa w branży od 2001 roku, mamy własną produkcję i import z wielu krajów Europy, a do tego własną logistykę. To sprawia, że platforma nie jest oderwana od realnego łańcucha dostaw — ona stoi na konkretnym zapleczu operacyjnym. Dla klienta oznacza to coś bardzo praktycznego: połączenie z szeroką bazą europejskich producentów — mówimy o ponad 200 ogrodnikach. W sezonie to robi różnicę, bo przekłada się na dostępność, rotację i możliwość szybkiej reakcji na popyt.
I wreszcie element, który w branży jest jednym z naszych atutów: możliwość zakupu towaru wystawionego na giełdowym „clocku” w modelu „Kup teraz” — bez licytacji. To pozwala klientowi szybko zabezpieczyć dostępny towar wtedy, kiedy go potrzebuje, bez wydłużania procesu i bez ryzyka, że decyzja „utknie” w wymianie maili czy telefonów. W handlu roślinami czas ma realną wartość — i właśnie to adresuje platforma.
Podsumowując: wyróżnia nas nie „e-commerce”, tylko połączenie technologii z operacją. Platforma jest narzędziem, które porządkuje zakupy B2B, skraca czas zamówień i zwiększa kontrolę nad zatowarowaniem — a jednocześnie stoi za nią GMF jako stabilny partner z doświadczeniem, skalą i logistyką, która dowozi wynik, a nie tylko obietnicę.
Jakie grupy klientów platforma ma obsługiwać i dlaczego?
Platforma została zaprojektowana przede wszystkim z myślą o sklepach i centrach ogrodniczych działających w modelu B2B — bo to właśnie w tych firmach presja na szybkość zatowarowania, kontrolę dostępności i sprawną logistykę jest dziś największa. Dla właścicieli i menedżerów centrów ogrodniczych kluczowe jest, żeby decyzje zakupowe można było podejmować dynamicznie i w oparciu o dane, a nie o „domysły”.
W praktyce platforma odpowiada na codzienne potrzeby sklepów i centrów ogrodniczych: daje dostęp do aktualnych stanów magazynowych, umożliwia składanie zamówień 24/7, przyspiesza proces obsługi i usprawnia komunikację, co znacząco ogranicza liczbę nieporozumień oraz skraca czas od decyzji zakupowej do realizacji. To szczególnie ważne w sezonach, kiedy liczy się tempo reakcji — a okno sprzedażowe dla wielu grup roślin jest po prostu krótkie.
Co ważne, to nie jest rozwiązanie „dla wszystkich”. GMF działa od 2001 roku w modelu B2B i rozwija platformę dokładnie pod realia profesjonalnego handlu roślinami. Dla sklepów i centrów ogrodniczych oznacza to współpracę z partnerem, który rozumie sezonowość, rotację asortymentu i znaczenie terminowości dostaw — i daje narzędzie, które wspiera biznes, zamiast dokładać kolejny kanał komunikacji.
Czy platforma oferuje funkcje wspierające dobór roślin (np. sugestie, filtry według warunków środowiskowych, kompatybilności)?
Tak — i podchodzimy do tego bardzo praktycznie, z perspektywy osoby, która na co dzień odpowiada za zatowarowanie i rotację w sklepie lub centrum ogrodniczym. Z jednej strony dajemy klientom narzędzia „znane z e-commerce”, bo one po prostu działają i skracają czas zakupów. Z drugiej — dokładamy filtry, które są typowo branżowe i realnie ułatwiają pracę w B2B.
Podstawą jest wyszukiwarka, podobna do tej, którą użytkownicy znają z większości sklepów internetowych — szybka, intuicyjna, pozwalająca w kilka sekund dotrzeć do właściwej grupy roślin. Do tego dochodzą bardziej specjalistyczne filtry, które odpowiadają na codzienne potrzeby centrów ogrodniczych: możliwość filtrowania m.in. po rozmiarze doniczki czy wysokości rośliny. To są parametry, które w handlu detalicznym przekładają się bezpośrednio na ekspozycję, logistykę na sklepie i planowanie przestrzeni, więc dla kupca liczą się bardziej niż „ładny opis”.
Trzecim elementem są nasze cotygodniowe, rotujące sugestie — zestawienia przygotowane przez zespół GMF, pokazujące najciekawsze, naszym zdaniem, rośliny z różnych kategorii i zastosowań. To nie jest „marketingowy slider”, tylko praktyczna inspiracja zakupowa, która ułatwia szybkie decyzje i podpowiada kierunki zatowarowania. Sugestie obejmują m.in. kategorie: wewnętrzne zielone, wewnętrzne kwitnące, rabatowe, drzewka ozdobne, krzewy ozdobne oraz egzotyczne.
W efekcie klient nie tylko szybciej znajduje to, czego szuka, ale też może łatwiej planować ofertę i rotację — a o to w B2B chodzi najbardziej: mniej czasu na „szukanie”, więcej na sprzedaż i zarządzanie sezonem.
Jakie technologie lub rozwiązania IT zostały wykorzystane przy budowie platformy?
Od początku założyliśmy, że to ma być platforma operacyjna, a nie „ładny katalog online”. Dlatego kluczowym elementem architektury jest bezpośrednie połączenie po API z naszym systemem ERP. W praktyce oznacza to, że platforma pracuje na danych zasilanych z ERP w sposób zautomatyzowany – dzięki temu klienci widzą aktualne informacje, a proces obsługi zamówienia jest spójny z tym, co dzieje się po naszej stronie w sprzedaży, magazynie i logistyce.
Drugim filarem było oparcie platformy o jeden z największych i najbardziej dojrzałych systemów branżowych wywodzących się z Holandii – rynku, który od lat wyznacza standardy w europejskim handlu roślinami. Wybraliśmy rozwiązanie, które ekosystemem stworzonym dla horticulture: łączy ogrodników (producentów) z odbiorcami B2B z całej Europy, wspiera handel w realiach sezonowości i dużej rotacji, a przede wszystkim jest przetestowane na skali, której w naszej branży nie da się zasymulować w teorii.
Dla klientów GMF oznacza to bardzo konkretną wartość: platforma jest osadzona w europejskim obiegu podaży, dzięki czemu łatwiej zapewniać dostępność i szybko reagować na potrzeby rynku – a jednocześnie cały proces zamówienia pozostaje uporządkowany i spójny z naszym ERP oraz logistyką.
W efekcie technologia nie jest „dodatkiem” do handlu, tylko narzędziem, które skraca czas obsługi, porządkuje komunikację i zwiększa przewidywalność zakupów po stronie centrów ogrodniczych – a to jest dokładnie to, czego dziś rynek B2B oczekuje.
W jaki sposób będziecie promować platformę i zachęcać producentów oraz klientów do korzystania z niej?
Najskuteczniejsza promocja w B2B to nie hasło, tylko doświadczenie: „zamówiłem szybciej, wiem co jest dostępne, mniej dzwonię, mniej wyjaśniam”. Dlatego idziemy w onboarding i praktykę:
- uruchamianie kont dla klientów i aktywne wdrożenie,
- krótkie szkolenia i materiały instruktażowe dla nowych klientów
- komunikacja do klientów, którzy już kupują w GMF – pokazująca konkretne korzyści,
- obecność na wydarzeniach branżowych i rozmowy z decydentami w centrach ogrodniczych.
W naszym przypadku „producentów” nie musimy przekonywać do dołączenia – oni są już zintegrowani z systemem. Kluczem jest, by klienci hurtowi zobaczyli, że platforma ułatwia im życie i zwiększa kontrolę nad zakupami.
Jakie wyzwania napotkali Państwo podczas projektowania i wdrażania platformy?
Największe wyzwanie w digitalizacji hurtu roślin nie polega na „zrobieniu strony”, tylko na przełożeniu złożonej operacji na proces cyfrowy tak, żeby działał w sezonie, przy dużej rotacji i w realiach logistyki. My od początku budowaliśmy platformę jako narzędzie operacyjne połączone bezpośrednio z naszym ERP, więc kluczowe było zapewnienie spójności danych i procesów – tak, aby to, co widzi klient (zwłaszcza dostępność), było zgodne z tym, co faktycznie dzieje się w sprzedaży, magazynie i realizacji. Mówimy o jakości danych, aktualności informacji i jednoznacznej komunikacji wokół zamówienia – bo w B2B każdy błąd kosztuje czas, a w sezonie czas kosztuje sprzedaż.
Czy planujecie integrację platformy z systemami zewnętrznymi (np. systemy POS, ERP, dostawy, logistyka)?
W naszym przypadku nie mówimy o planach „na kiedyś”, bo kluczowa integracja już została wykonana: platforma jest zintegrowana z naszym ERP oraz całym ekosystemem operacyjnym GMF. To był warunek konieczny, żeby platforma nie była tylko kolejnym kanałem składania zamówień, ale realnym narzędziem usprawniającym codzienną pracę — zarówno po stronie klienta, jak i po naszej stronie w obsłudze, magazynie i logistyce.
Dla klientów B2B oznacza to bardzo konkretne korzyści: większą spójność informacji, mniej ręcznych ustaleń i szybszą realizację zamówień, bo proces zamówienia jest osadzony w tych samych danych i procedurach, na których pracuje cała organizacja GMF. W praktyce przekłada się to na mniejszą liczbę błędów, mniej „doprecyzowań” i większą przewidywalność — a to w handlu roślinami, przy sezonowości i dużej rotacji, jest jedną z najważniejszych przewag. Oczywiście integracje traktujemy rozwojowo: jeśli u klientów pojawia się potrzeba łączenia procesu zakupowego z ich wewnętrznymi narzędziami (np. systemami sprzedażowymi), patrzymy na to z perspektywy wartości biznesowej. Ale fundament jest już zbudowany: platforma działa jako część ekosystemu GMF, a nie jako osobny „projekt IT”.









