Dokąd zmierza polskie szkółkarstwo?

Poprawa warunków pracy, lepsze płace oraz większa automatyzacja produkcji – to procesy, które można zauważyć w wielu polskich szkółkach. Musimy jako branża stale zwiększać naszą atrakcyjność na rynku pracy – mówi Wojciech Wróblewski, prezes Związku Szkółkarzy Polskich

 

Jak ocenia Pan miniony sezon w branży szkółkarskiej?

Większość polskich szkółek może uznać go za udany. W marcu sezon rozpoczął się dynamicznie, natomiast pogoda w kwietniu niewątpliwie wpłynęła negatywnie na naszą branżę. Kolejne miesiące charakteryzowały się dużym popytem i pozwoliły odrobić kwietniowe straty.

Czy aktualna sytuacja polskich producentów roślin wyróżnia się na tle innych europejskich szkółek?

Polskie szkółki są na bardzo wysokim poziomie, biorąc pod uwagę zarówno powierzchnię i asortyment, jak i rozwiązania techniczne ułatwiające procesy produkcji. Jakość roślin też stale rośnie. Nie bez znaczenia są trudniejsze warunki produkcji – szczególnie te związane z pogodą. Jednak często jest to jednocześnie zaletą, szczególnie dla rynków wschodnich – oferujemy rośliny bardziej odporne na niskie temperatury. Trzeba również zwrócić uwagę na postępującą mechanizację – mamy w Polsce szkółki, które mogą być świetnym przykładem dobrze zorganizowanych, nowoczesnych gospodarstw.

 

Wielu szkółkarzy mówi otwarcie, że pogoda częściowo pokrzyżowała im przygotowania do sezonu. Jaka jest obecnie sytuacja producentów roślin?

Pogoda, szczególnie wiosną, ma bardzo duży wpływ na kondycję całej branży. W rozmowach szkółkarzy jest to temat numer jeden o tej porze roku. Niestety tegoroczna wiosna nie sprzyja – niskie temperatury, śnieg oraz deszcze negatywnie wpływają na sprzedaż roślin oraz prace w szkółce. Na szczęście prognozy na nadchodzące dni są dobre, wszyscy oczekujemy pięknej wiosny.

 

Jakie są najważniejsze plany ZSzP na 2018 r.?

Wiele cyklicznych działań ZSzP nie traci na znaczeniu. Do bardzo ważnych na pewno należy Wystawa „Zieleń to Życie”, której najbliższa edycja odbędzie się w dniach 6-8 września. Ważnym wydarzeniem będzie konferencja szkółkarska zaplanowana na 27-28 listopada– jak zwykle z bardzo ciekawym programem i znakomitymi prelegentami. Dużym zainteresowaniem cieszą się szkolenia realizowane wraz z Agencją Promocji Zieleni: Zielone Miasto i Certyfikowany Specjalista Terenów Zieleni. Nadal bardzo ważnym zadaniem są dla nas artykuły w mediach i inne formy promocji roślin, a także pomoc w rozwiązywaniu problemów zgłaszanych przez naszych członków.

Zupełnie nową aktywnością jest współpraca i wsparcie miasta Łodzi w staraniach o organizację Expo Horticultural w 2024 r. Wystawa będzie szansą na promocję i rozwój całej branży w Polsce, stworzy ona okazję do nawiązania nowych relacji gospodarczych. Najistotniejsze jest otwarcie poprzez EXPO szerokiej dyskusji na temat sposobu projektowania polskich miast, dbania o krajobraz z mądrym wykorzystaniem zieleni. Stworzy wspaniałą okazję do zmiany filozofii, otworzy administrację publiczną i samorządową na nowe rozwiązania. Temat wystawy „Nature of the City” pozwoli przeprowadzić globalną debatę na temat roli zieleni i natury w najważniejszych dla ludzkości obszarach.

 

Jakie są obecnie największe bariery rozwojowe dla szkółkarzy? Czy trudności w pozyskaniu wykwalifikowanych pracowników wpływają na funkcjonowanie szkółek?

Trudności w pozyskiwaniu wykwalifikowanych pracowników nie dotyczą tylko polskich szkółek. Jest to problem zauważalny na całym świecie. Praca w szkółce często nie należy do lekkich i przyjemnych. Między innymi zmienne warunki atmosferyczne oraz duża sezonowość obniżają atrakcyjność tego zawodu. Poprawa warunków pracy, lepsze płace oraz większa automatyzacja produkcji –to procesy, które można zauważyć w wielu polskich szkółkach już od pewnego czasu. Ważnym aspektem jest również edukacja – dobrym przykładem są organizowane w wielu gospodarstwach płatne staże oraz praktyki. Musimy jako branża stale zwiększać naszą atrakcyjność na rynku pracy.

REKLAMA